Świerzb

Świerzb to choroba skóry, o które rzadko się mówi, bo po prostu na co dzień nie istnieje. Co innego podczas wojny czy w czasie powojennej biedy. Najpierw jest wstyd , a potem zakłopotanie, skąd to u mnie. Ja też to przeżyłam , gdy moja córka pewnego razu przyszła ze szkoły i zaczęło się drapanie. I to w dziwnym miejscu, bo na nodze. No cóż! To na pewno alergia. Wystarczy maść, tabletka, wapno. Nie trzeba nawet iść do lekarza, bo to wszystko przecież mam w apteczce. Tak myślałam i byłam niestety w błędzie. Drapanie nie ustawało, a wręcz przeciwnie nasilało się. Pojawiły się także pęcherzyki i było coraz gorzej. Trzeba było iść do lekarza. Muszę dodać, że z nóg przeszło na palce i obszar między palcami. Lekarz bez żadnego zdziwienia powiedział, że to właśnie ta choroba skóry. W pierwszym momencie wstyd i zdumienie. Skąd ?Zapewniałam, że przecież u nas czysto i porządnie, a my jesteśmy inteligentami. Muszę powiedzieć, że lekarstwo w płynie pomogło. Nie wiem do dzisiaj, jak to się stało. Być może po prostu brudne ręce.

Comments are closed.